Holenderski start-up Radian zaprezentował elektryczne enduro EXR, motocykl z systemem wymienialnych baterii, który ma być odpowiedzią na największą bolączkę elektrycznych jednośladów off-road, czyli czas ładowania. Pre-ordery są już otwarte. Pierwsze dostawy zaplanowano na ostatni kwartał 2027 roku, a cena startuje od 14 450 EUR.

Kim jest Radian

Korzenie Radiana sięgają 2017 roku i projektu Electric Superbike Twente, studenckiego zespołu z Uniwersytetu Twente i uczelni Saxion, który budował elektryczne motocykle wyścigowe. W debiutanckim sezonie 2018 zespół zdobył tytuł w klasie MotoE rozgrywanej na brytyjskich torach. Warto tu o jeden przypis: to nie był puchar świata FIM MotoE znany z weekendów MotoGP, bo ten ruszył dopiero rok później. Mimo to wynik robi wrażenie, zwłaszcza że studenci zbudowali 200-konny motocykl od zera w dziewięć miesięcy.

W 2021 roku założyciele i członkowie zespołu przekuli to doświadczenie w komercyjny start-up i skupili się na elektrycznym enduro. EXR to ich pierwszy produkt rynkowy. Projekt rozwijano przez kilka lat, częściowo z funduszy unijnych (EFRO), a w testach maszyny bierze udział między innymi Lucas Dolfing, jedenastokrotny mistrz Holandii w enduro.

InfiniPack, czyli wymiana baterii w 30 sekund

Najważniejszą innowacją EXR jest opatentowany system baterii InfiniPack. Bateria składa się z dwóch modułów po 22 kilogramy (razem 44 kilogramy). Pełna pojemność użyteczna to 8,6 kWh. Wymiana modułów odbywa się bez narzędzi i według producenta zajmuje mniej niż 30 sekund jednej osobie.

Do systemu dołącza InfiniDock, przenośna stacja ładowania, w której można ładować dwa moduły poza motocyklem. Czas ładowania od 20 do 80 procent to 90 minut. Dock waży 8 kilogramów, ma składaną rączkę i koła do terenu, można go też położyć na płask i przewozić w pace pickupa.

To jest praktyczna odpowiedź na to, czego brakowało elektrycznym enduro w zawodach. Czekanie godziny na pełne ładowanie nie wchodzi w grę podczas rajdu. Wymiana modułów ma pozwolić traktować EXR jak motocykl spalinowy z dolewką paliwa, tyle że zamiast kanistra wozisz drugi zestaw modułów.

Radian EXR

Specyfikacja techniczna

Silnik typu IPM (Internal Permanent Magnet) z wirnikiem w karbonowej obudowie. Moc maksymalna 70 KM (52 kW), moment obrotowy na tylnym kole 1060 Nm, maksymalne obroty 14 000 na minutę. Napięcie systemowe nominalne 288V, maksymalne 336V.

Masa docelowa z baterią Endurance wynosi 125 kilogramów. Rama aluminiowa, dwuelementowa, pełni jednocześnie funkcję chłodnicy układu napędowego. Zawieszenie KYB, hamulce Brembo, koła 21 cali z przodu i 18 z tyłu. Motocykl ma być homologowany do ruchu drogowego.

Radian EXR

Wśród rozwiązań nietypowych dla enduro: bieg wsteczny uruchamiany przyciskiem, schowek o pojemności 7 litrów pod siedzeniem, integrowany system pomiaru czasu dla zawodników, oraz aktualizacje OTA na wzór samochodów Tesli.

Zasięg podawany przez producenta to 60 kilometrów na tempie wyścigowym i do 115 kilometrów przy spokojnej jeździe.

Kontekst rynkowy

Bezpośrednim konkurentem EXR jest Stark Varg EX hiszpańskiego producenta Stark Future, obecnie najbardziej rozpoznawalne elektryczne enduro na rynku. Stark oferuje większą moc szczytową (80 KM w wersji Alpha) i mniejszą masę (118-120 kg), ale ma mniejszą baterię (6,5-7,2 kWh) i nie posiada systemu wymiany modułów.

Radian celuje w innego klienta. Tam, gdzie Stark wygrywa surowymi parametrami, EXR ma wygrywać użytecznością w długich zawodach i rajdach. Większa bateria, szybka wymiana, schowek na narzędzia — całość ma sugerować, że to motocykl do realnej jazdy, nie tylko do pojedynczej sesji na torze.

Cena, rezerwacja, czas oczekiwania

Cena startuje od 14 450 EUR. Rezerwacja wymaga wpłaty 99 EUR. Pierwsze dostawy do Europy zaplanowane na czwarty kwartał 2027 roku. Dla rynków poza Europą, w tym USA i Australii, na razie otwarta jest tylko lista zainteresowanych, bez konkretnych dat.

Zestaw dodatkowych baterii z ładowarką ma kosztować około 3450 EUR, co plasuje Radian niżej cenowo niż dodatkowe pakiety Stark.

Czego nie wiadomo

Termin Q4 2027 to nadal półtora roku oczekiwania. Start-upy motoryzacyjne historycznie miewają problemy z dotrzymywaniem premierowych terminów, szczególnie przy pierwszym produkcie rynkowym. Deklarowany zasięg 60-115 kilometrów też pozostaje deklaracją producenta — Stark Varg podobnie podaje swoje liczby, a właściciele w realnych warunkach raportują wyniki rozjeżdżające się od katalogu.

Działanie ekosystemu InfiniDock w realnych warunkach zawodów to kolejna niewiadoma. Wymiana modułów w 30 sekund w studio to jedno, w błocie po pięciu godzinach jazdy z drżącymi rękami to drugie.

EXR jest projektem ambitnym i dobrze przemyślanym koncepcyjnie. Czy będzie tak dobry w realu jak na renderach — okaże się najwcześniej w 2027 roku.